O nas

Ubezpieczenia na życie dla zwykłego człowieka są z reguły zagadnieniem dość zawiłym. Zalew informacji w internecie nie oznacza jeszcze, że poszukiwana odpowiedź będzie tą dobrą i jednoznaczną. Dlatego tak istotna i potrzebna jest pomoc doradców ubezpieczeniowych z zacięciem dziennikarskim.

To, co jest sen z powiek wielu przyszłym klientom polis, uczy się w trzech literach – OWU – i oznacza Ogólne Warunki Ubezpieczenia. Właśnie tych kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt stron zapisanych drobną czcionką stanowi o jakości oferty, a więc ubezpieczenia, na jakie się decydujemy. Nawet jeśli chodzi o symboliczne kwoty rzędu 40 złotych miesięcznie warto zyskać świadomość, czy ewentualna suma odszkodowania nie jest jedynie wartością czysto hipotetyczną. Jeśli tak, nasza składka będzie „wrzucana” jak do głębokiej studni bez nadziei na przełom w przyszłości.

Przeczytanie umowy to jedyne i nie zawsze czynność ta odbywa się powodzeniem ze względu na często używany język branżowy. Zrozumienie niektórych pojęć sprawia, że zakupiona polisa będzie produktem przydatnym, i nie tylko sprawiającym wrażenie przydatnego. Bo nie ma nic gorszego niż nieznajomość własnych praw i czerpania profitów z tego tytułu. 

Mamy nadzieję, że artykuły prezentowane w sposób przystępny spełnią oczekiwanie zainteresowanie kupnem polisy, jak również posiadaczy ubezpieczenia. Ostrożności przecież – i świadomych decyzji – nigdy za wiele.